CYKLOKLASA MERIDA

Gdyby na mapie Polski szukać miejscowości, które rower mogłyby mieć w herbie, śląskie Rydułtowy byłyby poważnym kandydatem do takiego zaszczytu. Duża w tym zasługa Cykloklasy Merida, czyli pierwszych w Polsce klas kolarskich dla dziewczyn na poziomie szkoły podstawowej.

- 33 dziewczynki i jeden trener to, krótko mówiąc, kolorowy zawrót głowy - uśmiecha się Dariusz Skupień, wychowawca zawodniczek Cykloklasy Merida, pierwszych klas kolarskich dla dziewczyn na poziomie szkół podstawowych w Polsce. W marcu 2015 r. jedna z czołowych dwukołowych marek świata wsparła klasy w Rydułtowach swoimi rowerami górskimi i szosowymi, a także strojami kolarskimi, oficjalnie inaugurując działalność Cykloklasy Merida. Pionierski projekt to spore wyzwanie, jednak wypełniony nie tylko sportowymi sukcesami sezon 2015 wystawia organizatorom przedsięwzięcia jak najlepsze świadectwo. Do wyobraźni wielu pasjonatów kolarstwa najmocniej mogą przemówić liczby przedstawiające miarę dobrych startów i włożony w nie wysiłek. - W sezonie 2015 wystartowaliśmy w 44 wyścigach szosowych, MTB oraz crossowych. W większości zawodów dziewczęta zajmowały wszystkie stopnie podium - przyznaje Skupień.

Młode adeptki kolarstwa mogą się pochwalić m.in. medalami mistrzostw Polski szkółek kolarskich czy tytułami mistrzyń Śląska, jednak prawdziwy popis swoich umiejętności dały podczas Nutella Mini Tour de Pologne, w każdym wyścigu z tego cyklu osiągając świetne wyniki. - Najmilej wspominamy start w Nowym Sączu, gdzie 8 naszych zawodniczek zameldowało się w pierwszej „10” klasyfikacji dziewcząt w wieku 11-12 lat – mówi Skupień. Dziewczyny z Rydułtów zajęły wówczas całe podium, podobnie jak w Zakopanem. Podczas finału Nutella Mini Tour de Pologne w Krakowie zawodniczki Cykloklasy Merida finiszowały na dwóch pierwszych pozycjach. - Najbardziej cieszy mnie fakt, że duża grupa naszych dziewczyn potrafi zameldować się na mecie zawodów w ścisłej czołówce krajowej - nie kryje zadowolenia ich trener.



Wyścigi to nie wszystko


Dla pomysłodawców innowacyjnych klas zwycięstwa w wyścigach nie są celem samym w sobie. - Uzupełnieniem 6 godzin zajęć szkolenia sportowego tygodniowo są obozy kondycyjne, a także starty w zawodach. Wszystkie te działania pozwalają na ciągły rozwój dziewcząt, które poprzez zabawę są wprowadzane stopniowo w kolarski świat - tłumaczy wychowawca zawodniczek ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Rydułtowach. – Głównym celem działalności Cykloklasy Merida jest promocja zdrowego stylu życia poprzez rozwijanie zainteresowań z zakresu jazdy na rowerze i rozwoju motorycznego w złotym wieku dziecka – dodaje. Stara się on kształtować w dzieciach rowerową pasję, która będzie im towarzyszyła przez całe życie. - Gdy rower stanie się ich przyjacielem, rozwinie ich nie tylko pod względem motorycznym, ale stanie się też drogą do realizacji marzeń, będzie wzmacniał ich psychikę. Nauczy, że praca włożona w przygotowania zaprocentuje sukcesami, sprawi satysfakcję i zmotywuje do dalszych działań – wylicza Skupień. Wie co mówi, doświadczony wychowawca i trener kolarstwa przez dotychczasowe 24 sezony rozwijał dwukołową pasję ok. tysiąca dzieci. Obecnie w swej pracy najmocniej skupia się na uczennicach 4., 5. i 6. klasy SP nr 1 w Rydułtowach. – Bardzo mi się podoba jego spokój, mobilizuje nas do pracy, ale rozumie też, gdy ktoś ma gorszy dzień - przyznaje Agnieszka Bolenda, jedna z podopiecznych Skupnia.

Zakochana w kolarstwie jest także dyrekcja szkoły i władze miasta. - Najlepsza inwestycja to inwestycja w młodych. W Rydułtowach pamiętamy o tej dewizie i realizujemy ją, inwestując w sport i rekreację młodych – przyznaje Kornelia Newy, burmistrz 22-tysięcznego miasta. Wychowawcy w SP nr 1 w Rydułtowach kładą nacisk nie tylko na rozwój sportowy. Aby uczęszczać do kolarskich klas, trzeba wykazać się zarówno sprawnością, jak również dobrymi wynikami w nauce. - Dziewczyny musiały pogodzić codzienną naukę z treningami i wyjazdami na zawody. Nauczyły się, że dzięki chęci i ciężkiej pracy można osiągnąć swój cel – podkreśla Ilona Lemiesz, dyrektor rydułtowskiej szkoły.



Patroni na medal


- To dla mnie zaszczyt, że mogę być patronką honorową Cykloklasy Merida - mówi Gunn-Rita Dahle Flesjaa, najbardziej utytułowana kobieta w historii kolarstwa górskiego. Drugą patronką, obok zawodniczki Multivan Merida Biking Teamu, jest Eugenia Bujak z BTC City Ljubljana, mistrzyni Europy na torze oraz mistrzyni Polski na szosie w wyścigu ze startu wspólnego i jeździe indywidualnej na czas, która jest żywym przykładem na to, że dziewczyny z Rydułtów są pod właściwą opieką. - Dariusz Skupień to mój pierwszy trener. Tak naprawdę to on nauczył mnie jeździć na rowerze. Nauczył mnie przede wszystkim spokoju, nigdy nie robiłam nic na siłę. Przez te wszystkie lata trenowałam odpowiednio do wieku, dzięki czemu wciąż się rozwijam - mówi Eugenia Bujak. W maju ub.r. odwiedziła ona Cykloklasę Merida, udzieliła dziewczynom, które chciałyby pójść w jej ślady, wielu cennych wskazówek i potrenowała z nimi.

Rodzynkiem patronującym kolarskim klasom z Rydułtów jest Przemysław Niemiec, zwycięzca etapowy Vuelta a Espana i 6. zawodnik Giro d’Italia, ambasador Meridy w Polsce. Także i on odwiedził Cykloklasę Merida. – Wszystkie byłyśmy pod jego wrażeniem, to kolarz światowej klasy - przyznaje Emilia Ryszka, jedna z młodych zawodniczek. - Takie spotkania bardzo motywują do dalszej pracy treningowej – dodaje jej koleżanka, Agnieszka Bolenda. O tym, że dwukołowej pasji dziewczyn z Rydułtów wystarczyłoby do obdzielenia kilku kolarskich szkółek, można się było przekonać, gdy podczas spotkania nadszedł czas na rozmowę z patronem. – Jak wygląda dzień zawodowca w trakcie sezonu i po nim? Co jeść, jak odpoczywać i ile spać? Ile godzin dziennie Pan trenuje? Z jaką kadencją najczęściej Pan jeździ? Ile kalorii dziennie Pan potrzebuje? Czy dobrze się Pan uczył? Czy słuchał Pan swoich rodziców? – pytały zawodniczki Cykloklasy Merida. Niemiec z uśmiechem udzielał wyczerpujących odpowiedzi. – Bardzo się cieszę, że powstała taka inicjatywa jak Cykloklasa Merida. Jestem pod dużym wrażeniem tego, co tu zobaczyłem - powiedział kolarz Lampre-Merida.



Radość z jazdy to podstawa


- Nasi patroni honorowi to sportowcy, którzy dzięki sumiennej pracy osiągnęli sukces i stali się wzorem do naśladowania - uważa Dariusz Skupień, który wierzy, że talent poparty odpowiednim wysiłkiem może przynieść znakomite rezultaty. Z dotychczasowych jest bardzo zadowolony. – W ostatnim roku w pełni zrealizowaliśmy założone cele. Dziewczęta odpowiedzialnie podchodzą do treningów, uczestniczą w rywalizacji oraz organizacji zawodów. Potrafią zwyciężać, ale, co ważniejsze, potrafią też doceniać sukcesy innych i rywalizują w duchu fair play – podkreśla Skupień. Trener i jego podopieczne nie spoczywają jednak na laurach. Zima była w Rydułtowach czasem skrupulatnie zaplanowanych przygotowań do nowego sezonu. - Każda z nas otrzymała szczegółowy plan treningowy - mówi Emilia Ryszka. Różne metody treningu, jazda z odpowiednią kadencją czy w określonych zakresach tętna nie stanowią dla młodych zawodniczek żadnej tajemnicy. - Miałyśmy zajęcia ogólnorozwojowe, sporo grałyśmy w siatkówkę, trenowałyśmy marszobiegi, jeździłyśmy na rowerach MTB, a główne treningi wykonywałyśmy w naszej salce z rolkami treningowymi i rowerami stacjonarnymi - Agnieszka Bolenda wymienia różnorodne formy zimowych przygotowań. Dobre efekty powinno przynieść także tygodniowe zgrupowanie Cykloklasy Merida, które odbyło się podczas zimowych ferii.

W poważnym podejściu do treningów nie brakuje jednak miejsca na zabawę, w której pomaga dzienniczek treningowy każdej z dziewczyn. - Kolorujemy poszczególne kratki opisujące treningi i wstawiamy buźki, które pokazują, jak się czułyśmy na zajęciach - mówi Emilia Ryszka. Podobnie jak jej koleżanki, z utęsknieniem wypatrywała ona zimą wiosennych promyków słońca zwiastujących pierwsze wyścigi. – Czasami odwiedzamy nasze meridki w magazynie sprzętu. Są wyczyszczone i gotowe do sezonu, nie możemy się doczekać, by śmigać na nich w wyścigach – przyznała u progu sezonu rozmarzona Agnieszka Bolenda. Nie byłoby jednak śmigania bez odpowiedniego podejścia i czerpania przyjemności z każdego treningu. Pytany o główne zadanie, które postawił przed dziewczynami na okres przygotowawczy, Dariusz Skupień bez wahania odpowiada: radość z jazdy na rowerze!