AKTUALNOŚCI

2019-06-04

Vincenzo Nibali 2. w Giro d'Italia. "Niczego nie żałuję" [video]

– Mocno walczyłem, żeby wygrać to Giro, ale mierzyłem się ze świetnym Carapazem – powiedział Vincenzo Nibali po zajęciu 2. miejsca w Giro d'Italia 2019. Lider Bahrain-Merida ukończył wyścig ze stratą 1' 5" do Richarda Carapaza z Movistaru. – Niczego nie żałuję. Myślę, że moje Giro było dobre, nie było łatwo wygrać – przyznał Nibali. 


fot. BettiniPhoto


– Zastanawiałem się, czy będę w stanie wrócić do zdrowia i walczyć o zwycięstwo w wielkim tourze. To drugie miejsce pokazuje, że wciąż jestem w stanie dobrze rywalizować – powiedział Vincenzo Nibali dla cyclingnews.com. Wracający do wielkiej formy po kontuzji odniesionej w zesłym roku na Tour de France, lider Bahrain-Merida musiał uznać na Giro d'Italia wyższość Richarda Carapaza. Kolarz Movistaru został pierwszym w historii zwycięzcą wielkiego touru pochodzącym z Ekwadoru, wyprzedzając "Rekina z Mesyny o minutę i 5 sekund.


fot. BettiniPhoto

– Niczego nie żałuję.
Myślę, że moje Giro było dobre, a cała ekipa też spisała się dobrze. To był bardzo trudny i intensywny wyścig. Moi rywale byli naprawdę mocni i nie było łatwo wygrać – stwierdził Nibali, dla którego jest to jedenaste podium wielkiego touru w karierze. – Mocno walczyłem, żeby wygrać to Giro, ale mierzyłem się ze świetnym, bardzo mocnym Carapazem dobrze wspieranym przez swoją ekipę – powiedział dla cyclingnews.com.

– Pokazał niesamowitą formę i razem ze swoją grupą pojechał znakomicie. Liderzy poszczególnych ekip kontrolowali się nawzajem, zwłaszcza w pierwszej części Giro, ale nie mogę powiedzieć, żebyśmy popełnili jakieś błędy. Carapaz był bardzo mocny, próbowaliśmy go atakować, ale bez powodzenia. Zasłużył na to zwycięstwo – komplementował zwycięzcę Nibali.


fot. BettiniPhoto

– Mogę być zadowolony z tego Giro, szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę, że od mojej poważnej kontuzji odniesionej na Tour de France minęło mniej niż dziewięć miesięcy. Dokonałem wielu wyrzeczeń i ciężko pracowałem, co czyni ten wynik jeszcze ważniejszym – przyznał Nibali w rozmowie z cyclingnews.com.

Z powodu poważnej kontuzji odniesionej we Francji kolarz z Sycylii musiał ciężko pracować przez całą zimę, by znów prezentować formę, do której przyzwyczaił swoich kibiców. – Wróciłem na Vueltę miesiąc po kontuzji, ale ból, który mi wtedy towarzyszył, był absurdalny. Później, krok po kroku, ból mijał. Dotarcie na Giro bez tych problemów to dla mnie największe zwycięstwo. Zastanawiałem się, czy będę w stanie wrócić i walczyć o zwycięstwo w wielkim tourze. To drugie miejsce pokazuje, że wciąż jestem w stanie dobrze rywalizować – powiedział „Rekin z Mesyny” dla cyclingnews.com.



Dwukrotny zwycięzca Giro d'Italia przez trzy tygodnie zmagań mógł liczyć na mocne wsparcie swoich kolegów z grupy. W górach szczególnie wielką pomoc zapewnili mu Domenico Pozzovivo i Damiano Caruso. – Wszyscy byli niesamowici – komplementuje ekipę „Rekin z Mesyny”. Na wielkie brawa za ostatni etap wyścigu zasłużył Damiano Caruso, który ukończył indywidualną czasówkę na 4. miejscu, jedynie 9. sekund za zwycięzcą Chadem Hagą.

Nibali zajął na 21. etapie 9. miejsce, ze stratą 23 sekund do Hagi. Richard Carapaz przyjechał minutę i 12 sekund za zwycięzcą, jednak wypracowana wcześniej przewaga pozwoliła mu triumfować w Weronie w całym wyścigu.


 

Nibali próbował odwrócić losy wyścigu na 20. etapie, na którym kolarze mieli do pokonania aż 5000 m przewyższenia. – Nie było łatwo zrobić różnicę, bo lider ze swoją ekipą kontrolowali wyścig, narzucając mocne tempo na pierwszych dwóch podjazdach. Kilka razy próbowałem zaatakować Carapaza, ale pokazał, że zasługuje na pierwsze miejsce – stwierdził lider Bahrain-Merida. Najszybszy na tym etapie był Pello Bilbao, a Nibali finiszował obok Carapaza 15 sekund za zwycięzcą, na 5. miejscu.
 

– To był bardzo trudny etap, tak jak się spodziewaliśmy – powiedział dyrektor sportowy Bahrain-Merida, Alberto Volpi. Nibali zyskał na tym etapie 51 sekund nad Primozem Roglicem. – Vincenzo po raz kolejny udowodnił, że wciąż jest wielkim mistrzem, muszę też podziękować jego kolegom za świetną pracę, którą wykonali – podkreślił Volpi.

fot. BettiniPhoto
 

Jazda Nibalego w tym wyścigu będzie zapamiętana m.in. dzięki jego atakowi na legendarnym podjeździe Mortirolo (16. etap). Lider Bahrain-Merida narzucił na nim bardzo mocne tempo, odjeżdżając wielu zawodnikom z czołówki. To po tym etapie awansował na 2. miejsce w kl. generalnej Giro. – To miał być królewski etap Giro, ale bez Gavii [kolarze nie wjeżdżali na tę przełęcz z powodu ryzyka lawin - red.] był tak samo wymagający, rozgrywany w bardzo trudnych warunkach pogodowych. Razem z Damiano Caruso współpracowaliśmy z Carapazem i Mikelem Landą, żeby zyskać możliwie jak najwięcej czasu nad Roglicem – tłumaczył Nibali.

Tego dnia finiszował on blisko półtorej minuty przed Roglicem, co pozwoliło mu śmielej mierzyć nawet w końcowe zwycięstwo w całym wyścigu. Ostatecznie to jednak Richard Carapaz założył maglia rosa na mecie w Weronie.


– Nie mam żalu, mimo że wiele osób uważa, że powinienem, twierdząc, że popełniliśmy błąd, pozwalając odjechać Carapazowi – przyznał Nibali. Na 13. i 14 etapie Ekwadorczyk finiszował z przewagą m.in. nad Nibalim, której skutecznie bronił później do końca wyścigu.

– Szczególnie na etapie do Courmayeur [14. etap wygrany przez Carapaza – red.] był bardzo dobry. Wyprowadził mocny kontratak i zyskał przewagę. Początkowo goniliśmy go, ale w końcówce nogi wszystkich były, jakie były, i przewaga utrzymała się do końca. Niczego nie żałuję, starałem się świetnie przejechać ten wyścig, interpretując go jak najlepiej – powiedział Nibali w rozmowie z Cyclingnews.
 

 Wyniki 21. etapu Giro d'Italia 2019
1. Chad Haga, Team Sunweb, 22:07
2. Victor Campenaerts, Lotto Soudal, 00:04
3. Thomas de Gendt, Lotto Soudal, 00:06
4. Damiano Caruso, Bahrain-Merida, 00:09
5. Tobias Ludvigsson, Groupama-FDJ, 00:11
6. Josef Cerny, CCC Team
7. Pello Bilbao, Astana Pro Team, 00:17
8. Mattia Cattaneo, Androni Giocattoli-Sidermec, 00:20
9. Vincenzo Nibali, Bahrain-Merida, 00:23
10. Primož Roglic, Jumbo-Visma, 00:26
11. Luke Durbridge, Mitchelton-Scott, 00:27
12. Tom Bohli, UAE Team Emirates, 00:34
13. Ilnur Zakarin, Katusha-Alpecin, 00:36
14. Jan Polanc, UAE Team Emirates, 00:37
15. Rafał Majka, Bora-hansgrohe, 00:40
16. Jos van Emden, Jumbo-Visma, 00:42
17. Bob Jungels, Deceuninck-Quick Step, 00:44
18. Jack Bauer, Mitchelton-Scott, 00:48
19. Andrey Amador, Movistar Team, 00:53
20. Pavel Sivakov, Team Ineos, 00:57

 

Klasyfikacja generalna Giro d’Italia 2019
1. Richard Carapaz, Movistar Team, 90:01:47
2. Vincenzo Nibali, Bahrain-Merida, 01:05

3. Primož Roglic, Jumbo-Visma, 02:30
4. Mikel Landa, Movistar Team, 02:38
5. Bauke Mollema, Trek-Segafredo, 05:43
6. Rafał Majka, Bora-hansgrohe, 06:56
7. Miguel Angel Lopez, Astana Pro Team, 07:26
8. Simon Yates, Mitchelton-Scott, 07:49
9. Pavel Sivakov, Team Ineos, 08:56
10. Ilnur Zakarin, Katusha-Alpecin, 12:14
11. Hugh Carthy, EF Education First, 16:36
12. Joe Dombrowski, EF Education First, 20:12
13. Valentin Madouas, Groupama-FDJ, 21:59
14. Davide Formolo, Bora-hansgrohe, 22:38
15. Jan Polanc, UAE Team Emirates      
16. Giulio Ciccone, Trek-Segafredo, 27:19
17. Mikel Nieve, Mitchelton-Scott, 27:46
18. Tanel Kangert, EF Education First, 30:11
19. Domenico Pozzovivo, Bahrain-Merida, 33:40
20. Fausto Masnada, Androni Giocattoli-Sidermec, 34:52

 

Obejrzyj skrót 16. etapu Giro d'Italia i atak Nibalego na Mortirolo

Obejrzyj skrót 20. etapu Giro d'Italia i walkę o odwrócenie losów wyścigu

Obejrzyj skrót 21. etapu Giro d'Italia kończącego wyścig

***
Zobacz wszystkie rowery szosowe z kolekcji 2019
Nowa dostawa Reacto i Scultury Team-E. Poznaj ich mocne strony

Czytaj także
Za kulisami Giro d'Italia z Vincenzo Nibalim - zobacz szczegóły [video]
Nibali przed ostatnim tygodniem Giro: "liczy się tylko zwycięstwo" [video]
Giro d’Italia: zajrzyj do środka autokaru Bahrain-Merida [video]
Vincenzo Nibali: "Giro dopiero się zaczyna". Czas na góry!
Giro d'Italia: dobry początek Nibalego [video]
Nibali: "Giro to bitwa, chcę ją wygrać po raz trzeci". Zobacz trasę i zapowiedź wyścigu [video]
Giro d’Italia: zajrzyj do środka autokaru Bahrain-Merida [video]
Nowy sezon Bahrain-Merida, Nibali chce historycznego sukcesu
Bahrain-Merida przyspiesza. Do grupy dołącza McLaren
Vincenzo Nibali: Samotny Rekin [sylwetka]